
Raport analizuje sposób, w jaki sabotaż na linii kolejowej Warszawa–Lublin z 16 listopada 2025 r. został przedstawiony w tureckojęzycznej infosferze, obejmując analizę mediów głównego nurtu, mediów niszowych, rosyjskich mediów tureckojęzycznych oraz platform społecznościowych. Choć wydarzenie zostało odnotowane przez najważniejsze tureckie redakcje, nie stało się istotnym tematem debaty publicznej. W porównaniu z szerokim omówieniem naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony we wrześniu 2025 r., zainteresowanie sabotażem kolejowym było zdecydowanie mniejsze — zarówno pod względem liczby publikacji, jak i ich widoczności.
Media głównego nurtu przede wszystkim powielały informacje oparte na depeszach PAP oraz oficjalnych wypowiedziach premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Podkreślały strategiczne znaczenie linii Warszawa–Lublin dla dostaw pomocy wojskowej na Ukrainę oraz umieszczały incydent w szerszym kontekście rosyjskich działań hybrydowych w Europie. Jedynie nieliczne materiały wprowadzały elementy fałszywej równowagi, zestawiając polskie oskarżenia z rosyjskimi zaprzeczeniami.
Tureckie media niszowe wykazywały większą podatność na narracje osłabiające polskie stanowisko. Część z nich akcentowała ukraińską narodowość sprawców, minimalizując lub kwestionując rolę rosyjskich służb i konsekwentnie podkreślając rzekomy brak „twardych dowodów”. Inne promowały interpretacje o charakterze spiskowym, w tym tezy o operacjach false flag, odwołania do „głębokiego państwa” czy teorie sugerujące udział zachodnich służb wywiadowczych — narracje typowe dla kremlowskiej dezinformacji.
Rosyjskie media państwowe, zwłaszcza Sputnik Türkiye, ograniczyły liczbę publikacji, lecz konsekwentnie stosowały techniki fałszywej obiektywności. Choć formalnie relacjonowały polskie komunikaty, równocześnie wzmacniały przekaz Kremla, podkreślając udział Ukraińców, podważając dowody na rosyjskie zaangażowanie i przedstawiając polskie oskarżenia jako przejaw „rusofobii”.
W mediach społecznościowych i na YouTube sabotaż stał się pretekstem do recyklingu znanych prorosyjskich narracji: przedstawiających Polskę jako prowokatora, Zachód (zwłaszcza USA i Wielką Brytanię) jako rzeczywistego agresora oraz Rosję jako aktora racjonalnego i zmuszonego do reakcji. Jednak skala tej aktywności była niewielka i szybko ustąpiła miejsca innym tematom.
Wnioski wskazują, że choć sam sabotaż kolejowy miał ograniczony rezonans w Turcji, pokazuje on mechanizmy, za pomocą których Rosja wykorzystuje incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski do kształtowania narracji w tureckiej przestrzeni informacyjnej. Raport kończy się rekomendacjami dotyczącymi wzmocnienia polskiej komunikacji strategicznej w tureckojęzycznych mediach, usprawnienia monitoringu dezinformacji, współpracy z mediami niszowymi oraz przygotowania gotowych scenariuszy reagowania na przyszłe kryzysy.




